Marc Marquez tuż po uroczystej gali FIM poddał się operacji uszkodzonego barku. Mistrz świata MotoGP od kilku miesięcy borykał się z problemem, który przeszkadzał mu w jeździe i codziennym treningu.
Katarzyna Łapczyńska

Katarzyna Łapczyńska

Materiały prasowe / Michelin / Marc Marquez na torze w Assen

  • Marquez w jednym teamie z Lorenzo. Szykuje się rywalizacja na śmierć i życie

Marc Marquez przeszedł operację w szpitalu Universitari Dexeus, a nadzorował i przeprowadzał ją słynny w świecie motorsportu doktor Xavier Mir. Lekarze zajęli się lewym barkiem, który regularnie wypadał, sprawiając Hiszpanowi ogromny ból.

Marquez nauczył się sam nastawiać bark. Po kilku wywrotkach podczas treningów kamery pokazywały Hiszpana, idącego z uszkodzoną, wiotką ręką. Po kilku minutach zawodnik Repsol Hondy powracał na tor.

Nie ulega wątpliwości, że ból przeszkadzał Marquezowi w trakcie sezonu. Ważna była też blokada psychologiczna. Świadomość tego, że poważniejszy upadek może spowodować powstanie naprawdę poważnego problemu, nie pomagała. Hiszpan zdecydował się więc naprawić bark zaraz po zakończeniu testów MotoGP w Jerez.

Marc Marquez szybko opuści szpital. Po tygodniu odpoczynku rozpocznie swoją sześciotygodniową rehabilitację w rodzinnej Cerverze. Po jej zakończeniu odzyska pełną sprawność w kontuzjowanym barku. Następnie nic nie stanie na przeszkodzie, by Hiszpan zaczął przygotowania fizyczne do testów na malezyjskim torze Sepang. Odbędą się one w lutym 2019 roku.

ZOBACZ WIDEO: Rajd Barbórka 2018. Dlaczego zawody są tak wyjątkowe?

Czy Marc Marquez obroni tytuł mistrza świata w sezonie 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Zgłoś błąd

Repsol Honda Team