Jorge Lorenzo dołączył do zespołu Repsol Hondy i będzie partnerem Marca Marqueza. Pięciokrotny mistrz świata nie obawia się rywalizacji z rodakiem. – Blokowanie jego transferu to byłaby oznaka słabości. Nie jestem tchórzem – powiedział Marquez.
Katarzyna Łapczyńska

Katarzyna Łapczyńska

Materiały prasowe / Michelin / Jorge Lorenzo i Marc Marquez gratulują sobie wyniku

  • Wzloty i upadki Fernando Alonso. Gdyby nie charakter, byłby wielką legendą

Jorge Lorenzo ma na swoim koncie trzy tytuły mistrza świata, a Marc Marquez pięć. W MotoGP dawno nie było zespołu, który miałby dwóch tak mocnych kierowców. Obaj mają bardzo silny charakter, stąd ich obecność w jednym teamie budzi kontrowersje. Marquez twierdzi, że nie blokował transferu Lorenzo do Hondy. – To byłoby okazanie słabości – powiedział.

– Jeśli pokona mnie, to zrobi to tą samą bronią. Wolę walczyć na dwa pistolety, niż karabinem maszynowym przeciwko zwykłej broni. Mamy teraz takie same szansę i nikt nie powie, że dysponuje lepszym motocyklem. Jeśli przegram, będę wiedział dlaczego. Poza tym, to doskonała szansa na rozwinięcie maszyny – zauważył 25-latek.

Do tej pory Marc Marquez miał okazję współpracować tylko z jednym partnerem zespołowym, a był to bezkonfliktowy Dani Pedrosa. Jorge Lorenzo to zupełnie inny zawodnik, jak i człowiek. – Mentalnie nie ma to dla mnie znaczenia. Obojętnie, kogo mam za ścianą garażu. Nie zmienia to mojego stylu jazdy ani ambicji – dodał.

Pięciokrotny mistrz świata nie ma jednak wątpliwości, że Lorenzo to bardziej wymagający rywal. – Jasnym jest, że jeśli chce się zostać w Hondzie, Yamasze czy Ducati, trzeba wygrywać. W innym wypadku zrobi to inny kierowca. Nie znaczy to, że Pedrosa nie dał nic Hondzie, wręcz przeciwnie, wnosił sporo dobrego. Trudno jednak nie zauważyć, że Lorenzo to jeden z najlepszych zawodników świata i jest w stanie wygrywać na tym motocyklu – zakończył Marquez.

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 98. Kubica popełnił duży błąd? Włodzimierz Zientarski: Wszyscy na tym ucierpieli

Czy Marc Marquez obroni tytuł mistrza świata w sezonie 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Zgłoś błąd

motorsport.com