Smutne wieści dotarły z USA. W wieku 74 lat zmarł Earl Hayden. Amerykanin, który sam się ścigał, zaszczepił w synach pasję do wyścigów. Jego syn Nicky został mistrzem świata MotoGP w roku 2006.


Łukasz Kuczera

Łukasz Kuczera

Earl Hayden

Twitter
/ MotoGP
/ Na zdjęciu: Earl Hayden

Jak poinformowały amerykańskie media, Earl Hayden zmarł w środę w wieku 74 lat. Legenda wyścigów motocyklowych w ostatnim okresie zmagała się z rakiem. Jego śmierć pogrążyła środowisko motorsportowe w żałobie. Kondolencje rodzinie Haydenów złożyli już m.in. zarządcy MotoGP oraz American Flat Track.

Earl Hayden urodził się na obrzeżach Owensboro w stanie Kentucky. Pierwszy motocykl kupił od sąsiada i jeździł nim do szkoły. Jako że jeden z jego znajomych był właścicielem sklepu Hondy, to później Amerykanin sam zaczął się ścigać w zawodach enduro, a także w flat tracku.

Hayden zdobył kilka pucharów na krajowym podwórku, ale nazwisko zyskało rozgłos za sprawą jego synów. Nicky Hayden, Tommy i Roger kontynuowali tradycje rodzinne, co w przypadku tego pierwszego zakończyło się zdobyciem tytułu mistrza świata MotoGP w roku 2006.

Amerykanin świetnie radził sobie nie tylko w roli motocyklisty i mentora dla dzieci, bo sukcesy odnosił też w biznesie. W rodzinnym mieście założył myjnię samochodową, hodował i sprzedawał konie wyścigowe, a także prowadził parking samochodowy. W ten sposób gromadził środki m.in. na rozwój kariery synów.

Razem z żoną Rose zbudowali na ranczu mały tor do jazdy na flat tracku, za sprawą którego Tommy, Nicky i Roger zaczęli się ścigać na motocyklach jeszcze jako kilkuletnie dzieci.

Earl Hayden przeżył też tragedię, jaką było przedwczesne odejście jednego z synów. Nicky Hayden zmarł w roku 2017 w następstwie wypadku, do którego doszło w pobliżu włoskiego Rimini. Były mistrz świata wybrał się wówczas na przejażdżkę rowerową po okolicy i został potrącony przez samochód osobowy.

Za zasługi dla promocji wyścigów Earl Hayden w roku 2015 został wpisany do Galerii Sław Motorsportu. Wcześniej wydał też ksiązkę “The First Family of Racing”, w której opisał swoją miłość do motocykli i znaczenie wiary w jego życiu. Sporo uwagi poświęcił też rodzinie.

W roku 2010 u Earla Haydena zdiagnozowano raka gardła. Początkowo Amerykanin wygrał walkę z chorobą. Ta jednak powróciła w ostatnim czasie.

Czytaj także:
Co z przyszłością Roberta Kubicy?
Czy Mick Schumacher pójdzie śladem ojca?

Zgłoś błąd

WP SportoweFakty